Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 979 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

.



Sławomir Mrożek[!] i Piotr Szymański



===========================================================

O reżyserze pisze w swojej pracy magisterskiej - mgr RADOSłAW OSIńSKI;



Piotr Szymański urodził się 27 maja 1950 roku w Bydgoszczy i całe swoje życie, nie licząc okresu studiów, związał z rodzinnym miastem i regionem. Już w szkole podstawowej teatr stał się największą pasją Szymańskiego. Jego miłość do sceny dojrzewała od udziału w młodzieńczych konkursach recytatorskich, poprzez występy w licealnych przedstawieniach, zakładanie kół miłośników teatru, aż do pierwszych kroków na deskach "prawdziwego" teatru - Teatru Polskiego w Bydgoszczy: epizodów i statystowania w kilku sztukach, między innymi w Księciu niezłomnym Słowackiego według Calderona de la Barca, a także w Zmierzchu demonów Romana Brandsteatera. Szymański traktował te występy jako okazję do przyglądania się i uczestnictwa w próbach z uznanymi reżyserami i aktorami, poznawania od kuchni procesu powstawania spektaklu, rozmów z wszystkimi osobami, które budują magię teatru. Jednocześnie, przyszły twórca "Szlabanu", chłonął w tym czasie klasykę dramatu, jak i wszelkie dzieła poświęcone sztuce sceny. I tak, w okresie nauki w liceum (IV Liceum Ogólnokształcące), przyszły pierwsze doświadczenia reżyserskie i organizatorskie Szymańskiego. Najpierw jednoaktówka Aleskandra Fredry Świeczka zgasła, a później prowadzenie szkolnego kabaretu "Uda się, czy się nie uda" (1967-68), który dostał szansę zaprezentowania się w klubie studenckim w Warszawie. W ramach każdego programu występował z młodzieżą "przedstawiciel artystycznego świata dorosłych". Na jedną z prób zawitał uznany już wtedy bydgoski poeta i satyryk Zdzisław Pruss, który zrewanżował się Szymańskiemu i zaprosił go do swojego, popularnego i obleganego wówczas kabaretu o nazwie "Eksces wieczorny" (1967).  Szymański prezentował w kabarecie przede wszystkim wiersze Bułata Okudżawy. Nie wszystkie przypadły do gustu ówczesnemu cenzorowi, co znalazło wyraz w recenzji z występu w "Gazecie pomorskiej". Szymański pokochał Okudżawę i przygotował monodram według jego jedynej dostępnej wtedy w Polsce powieści Jeszcze pożyjesz. Przedstawienie podobało się i zdobyło kilka nagród. Młody pasjonat teatru postanowił zdawać do Krakowa na wydział aktorski PWST(1969). Udało się za pierwszym razem. Szymański był na roku między innymi z Jerzym Stuhrem, Andrzejem Grabowskim i Anną Dymną. "Otarł się" o wspaniałych wykładowców i aktorów. Niestety po roku zaczęły się u Szymańskiego problemy z głosem i  władze uczelni pozbyły się młodego studenta, swoją decyzje argumentując "brakiem predyspozycji do zawodu aktorskiego". Tembr głosu nie przeszkodził Szymańskiemu pracować po latach w telewizji oraz rozgłośniach radiowych. Jeszcze z czasów PWST pochodzi anegdota o tym, jak o Szymańskim powiedział jeden wielki aktor - "Ten Szymański to taki dziwny... Twarz amanta a tułów charakterystyczny". Pobyt, a po opuszczeniu PWST częste wizyty w Krakowie, były dla niedoszłego aktora okazją do udziału w wydarzeniach teatralnych tamtego okresu, na przykład w premierze Dziadów  Swinarskiego (1973).

Po wyrzuceniu z krakowskiej uczelni (1971 rok) Szymański zaczął maraton po placówkach kulturalno-oświatowych Bydgoszczy. Jednocześnie podjął zaoczne studia pedagogiczne w Warszawie, które ukończył w 1976 roku. W Bydgoszczy stworzył kabaret studencki Wcześniak w klubie "U Alego" Wyższej Szkoły Inżynierskiej. Pisał teksty i prowadził programy. Ostatni występ przygotowywał już jako etatowy kierownik klubu. Niestety, po programie dostał wypowiedzenie, ponieważ w trakcie występu pojawił się na scenie portret Piłsudskiego. Po tym wydarzeniu było trudno o pracę i dopiero pisarz Jerzy Sulima-Kamiński znalazł dla Szymańskiego etat w Domu Kultury Zakładów Chemicznych ZACHEM w Łęgnowie. W latach 1978-82 Szymański był szefem Domu Kultury "Orion" na bydgoskim Błoniu. Na początek działalności przygotował z młodzieżą szkolną fragmenty "Wesela" i "Wyzwolenia" Wyspiańskiego. Później założył tam scenę profesjonalną o nazwie Teatr "Orion 2", na której występowali aktorzy Teatru Polskiego z Bydgoszczy (między innymi Stefania Cichoracka, Andrzej Juszczyk, Wiesław Cellari, Mariusz Puchalski). Teatr był miejscem kilku premier, m.in.: "Maseczki" Agnieszki Osieckiej, "Wezwać Anioła Stróża" Jerzego Krzysztonia, "Turbot" Guntera Grassa, Reżyserowali Waldemar Jasiński i Piotr Szymański. Jednocześnie w "Orionie" działała Scena Młodzieżowa, która wystawiła poezję Rilkego i "Ubu Króla" Jarrego. Kilka premier dał również "Teatr Prasowy" Marka Zagórskiego, w którym inscenizowano kontrowersyjne artykuły-reportaże prasowe jako podstawę do późniejszej dyskusji. "Orion" popularyzował teatr poprzez różnorodne happeningi i prowokacje. Oto dwa przykłady: "Teatr między blokami" - spektakl komedii dell'arte "Sługa dwóch panów" Goldoniego, grany w plenerze na osiedlowym skwerku, wśród wozów wędrownego teatru; czy też specjalny spektakl "Męża i żony" Fredry dla par narzeczeńskich, zarejestrowanych w USC, połączony z balem dla zakochanych. Często w "Orionie" występowali najwięksi artyści sceny polskiej w małych formach, między innymi Irena Kwiatkowska, Daniel Olbrychski, Maja Komorowska, Jerzy Zelnik, Leszek Herdegen, Agnieszka Osiecka, Ernest Bryll. Za całą tę działalność Dom Kultury i jego szef byli często nagradzani. Nie będąc aktorem, Szymański dostał to, o czym aktorzy marzą, mianowicie "Złotą Maskę" "Dziennika wieczornego", a także tytuł i medal "Bydgoszczanina roku 1979". Szymański wspomina działalność w "Orionie" jako swój najwspanialszy teatr. Od roku 1982 przyszły twórca "Szlabanu" był Dyrektorem Bydgoskich Klubów MPiK i jego związki z teatrem "ograniczyły się" do zapraszania z monodramami gwiazd teatru, na przykład Doroty Stalińskiej, Ewy Wiśniewskiej, Bohdana Łazuki... Równocześnie Szymański zaczął pisać recenzje teatralne i cotygodniowe felietony o kulturze na łamach "Dziennika wieczornego". To sprawiło, że redaktor i poeta Jan Górec-Rosiński zaproponował Szymańskiemu etat dziennikarski w ogólnopolskim tygodniku społeczno-kulturalnym "Fakty". Tam Szymański odpowiedzialny był za reportaże, felietony i oczywiście recenzje teatralne. Praca w gazecie stała się okazją do podróży po teatrach w całej Polsce, choć znaczniejsze premiery przypadały bardziej uznanym recenzentom "Faktów" - Jadwidze Oleradzkiej i Jerzemu Niesiobędzkiemu. Szymańskiemu udało się jednak być świadkiem wielu głośnych wydarzeń teatralnych tamtego okresu, między innymi prapremiery "Amadeusza" Romana Polańskiego z Tadeuszem Łomnickim w roli Salieriego. W "Faktach" Szymański pracował prawie do rozwiązania pisma. Później był etat w "Ilustrowanym Kurierze Polskim", aż do roku 1992, gdy nadeszła od Michała Jagodzińskiego, ówczesnego Prezesa Polskiego Radia w Bydgoszczy propozycja pracy w bydgoskim oddziale Telewizji Polskiej, czyli regionalnej TVP3. Telewizja powiększyła i umocniła popularność Szymańskiego w środowisku kulturalnym Bydgoszczy i okolic. Jako jeden z bardziej rozpoznawalnych dziennikarzy i prezenterów, przyczynił się do uatrakcyjnienia oferty programowej raczkującej dopiero telewizji regionalnej. Pomysłem Szymańskiego był między innymi teleturniej Tele-Pitaval. Program opierał się na zagadkach kryminalnych z okresu Dwudziestolecia. Widzowie oglądali materiał filmowy, w którym ukazywano przestępstwo sprzed lat i ludzi, zamieszanych w to wydarzenie. Zadaniem widzów było wskazanie winnego oraz motywu zbrodni. Program stał się dla Szymańskiego okazją do doświadczeń filmowych i przygotowania wielu stylowych etiud, utrzymanych w klimacie epoki przedwojennej. W scenkach grali zarówno amatorzy, jaki i bydgoscy aktorzy. Przede wszystkim jednak Szymański prowadził w telewizji rozmowy z rozmaitymi ludźmi. W 1996 roku, przyszły twórca "Szlabanu" realizował serię programów o "rodzinach-wizytówkach" małych miast regionu. Zaproszona do studia familia mówiła o sobie, a zarazem prezentowała "małą ojczyznę", z której pochodziła. Kiedy przyszła kolej na Solec Kujawski, lokalna sonda uliczna wskazała rodzinę Osińskich, jako tę, której udział najlepiej pogodzi część towarzyską programu z wypowiedziami na temat miasteczka. Szymański zaprzyjaźnił się z rodziną i od tego momentu stał się częstym bywalcem Solca Kujawskiego, przez krótki okres czasu, nawet zamieszkując tutaj. Zaczął również prowadzić warsztaty dziennikarskie w Soleckim Domu Kultury. W 1997 roku Szymański odchodzi z telewizji i kandyduje do Sejmu z ramienia Krajowej Partii Emerytów i Rencistów. Znany i lubiany dziennikarz uzyskuje drugi wynik na swojej liście, uprawniający do otrzymania mandatu posła, niestety partia nie przekracza progu wyborczego. W październiku 1996 roku pojawia się pomysł stworzenia w Solcu grupy kabaretowej dorosłych. Znalezieniem chętnych do udziału w tym przedsięwzięciu zajmuje się Dyrektor Soleckiego Centrum Kultury Regina Osińska. W tym czasie Szymański otrzymuję posadę vice-dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy (dyrektorem był wówczas Andrzej Walden). Jednocześnie prowadzi nocne audycje w lokalnych rozgłośniach radiowych. Od stycznia 1997 roku trwają już regularne próby soleckiego kabareciku, nazwanego "Szlaban". Szymański kieruje poczynaniami grupy amatorów sceny, współtworzy teksty i przygotowuje pierwszy program. Po zwolnieniu z pracy w Teatrze (1998-1999) i w radio staje się etatowym pracownikiem Domu Kultury w Solcu Kujawskim, gdzie do dziś zajmuje się przede wszystkim działalnością teatralną "Szlabanu". Jego pomysłem było stworzenie nowej gazety lokalnej „Nad Wisłą”, a także niezrealizowany projekt budowy promu z Solca do bydgoskiego Fordonu.

 















Na zakończenie, należy podkreślić, że cała dotychczasowa kariera Piotra Szymańskiego związana była z szeroko rozumianą sceną. Prowadził on niezliczoną ilość imprez kulturalnych i nieustannie obracał się w kręgu artystów. Swoje liczne doświadczenia i obserwacje stara się wykorzystywać w pracy ze "Szlabanem". Jest wielkim miłośnikiem Szekspira, Mrożka, Gombrowicza i Ionesco. Nieprzerwanie poznaje starszą i, co równie istotne, najnowszą twórczość dramatyczną w poszukiwaniu propozycji dla "Szlabanu", a zarazem soleckiej publiczności. Pisze wiersze (drukowane w Miesięczniku Literackim „AKANT” i nagrodzone w 2003 roku na Chojnickiej Nocy Poetów).

 












………………………………………………………………….


PS.od PiSZ: 
W „Szlabanie poznałem swoją obecną żonę Milkę Baran – Szamańską, która grała Lekarkę w KRÓL UMIERA E.Ionensco


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


    MILKA BARAN [SZYMAńSKA] i  MICHAł MALOK


 

 


...............................................................................




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (19) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 22 października 2017

Licznik odwiedzin:  21 151  

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O mnie

Grupa Teatralna SZLABAN Soleckiego Centrum Kultury w Solcu Kujawskim, w małym miasteczku między Toruniem a Bydgoszczą. OrganizaTor Ogólnopolskich Spotkań Teatrów Amatorskich - TEATR PO PRACY.

Statystyki

Odwiedziny: 21151

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl