Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 978 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

teatr po pracy...

       





 


           19 marca 2005r. miały miejsce  I Ogólnopolskie Spotkań Teatrów Amatorskich „Teatr po pracy" w Soleckim Centrum Kultury.Siedem teatrów zaprezentowało osiem spektakli. Przyjechali z Warszawy, z Olsztyna, Włocławka, Kościana, Gietrzwałdu a nawet z Przemyśla.

          Paletę ról i stylów teatralnej ekspresji wzbogaciła różnorodność zawodów, jakie uprawiają na co dzień…od kierowcy MZK , rolnika, masażysty, księgowej , drukarza, nauczyciela WF, hodowcy strusi po osoby bezrobotne… Jury złożone z soleckich miłośników pod kierunkiem profesjonalisty - znakomitego aktora Teatru Nowego im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu - MARIUSZA PUCHALSKIEGO - nie miało łatwego zadania wobec takiego repertuaru: KRÓL UMIERA" Ionensco - Grupa „Szlaban" -Soleckie Centrum Kultury z Solca Kujawskiego *„O SZKODLIWOŚCI TYTONIU" - Teatr Parabuch z Warszawy * „MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ" - Teatr „ Fredreum" z Przemyśla * „SALOME" - Teatr Biały z Olsztyna* „MIESZCZANIN SZLACHCICEM" - Teatr Ludzi Upartych z Włocławka* „PUŁKOWNIK PTAK" - Wspaniały Teatr Bez Nazwy z Gietrzwałdu* „AUTOBUS… KAPELUSZ… GUZIK…" - Teatr 112 z Kościana* „KOT MI SCHUDŁ" - Teatr „Parabuch" z Warszawy.

 

 

 

       

       

          1 maja 2006r. miała miejsce druga edycja Ogólnopolskich Spotkań Teatrów Amatorskich – „Teatr po pracy”

        Główną nagrodę im. Mariana Fryszke za kreację aktorską  zdobył JERZY BOHATKIEWICZ z Amatorskiego Teatru z Kępic. Jego świetnie zagrany Księgowy w spektaklu Jubileusz Antoniego Czechowa rozbawił wszystkich. Nagrodę tę ufundowała Rodzina zmarłego aktora „Szlabanu” .Jury pod przewodnictwem reżysera ANDRZEJA MARII MARCZEWSKIEGO przyznało także osiem nagród indywidualnych za aktorskie dokonania. Otrzymali je: Jagoda Bohatkiewicz za rolę Tatiany w „Jubileuszu” Czechowa z Kępic, Katarzyna Misiak (Natalia) ,Henryk Michalak (Ojciec Natalii) i Krzysztof Makaryka ( Iwan) za role w „Oświadczynach” Czechowa Teatru Ludzi Upartych z Włocławka, Katarzyna Rzepecka ( Belissa) i Paweł Szymański ( Perlimplin) za role w spektaklu „Miłość, Miłość… Młoda” wg. G. F. Lorci Teatru „112” z Kościana oraz Magdalena Oracz za monodram „Kot mi schudł” wg. Katarzyny Grocholi Teatru „Na sznurku” z Legionowa. Nagrody za kreacje aktorskie otrzymali także soleccy aktorzy - amatorzy: Anna Sułkowska (Esencja) i Michał Malok (Kwint) za role wg. sztuki Radosława Dobrowolskiego „Kwintesencja”. Poza konkursem wystąpił Teatr „Kreatury” z Gorzowa Wielkopolskiego a spotkania zakończył na Placu Jana Pawła II w Solcu Kujawskim bardzo interesujący spektakl plenerowy teatru „ MASKON” z Pakości. Co roku Spotkaniom towarzyszy wystawa plakatów teatralnych z całej Polski.

 

=================================================

 

             21 kwietnia 2007r. na III Ogólnopolskich Spotkaniach Teatrów Amatorskich "Teatr po pracy" obejrzeliśmy następujace spektakle

             *** "Oświadczyny" -  AMATORSKI TEATR z Kępic *** "Gwiazda Syberii" - AMATORSKI TEATR TOWARZYSTWA GIMNASTYCZNEGO "SOKÓŁ" z Dynowa ***"Jakto takto, czyli trochę nas poniosło" - TEATR "MŻONCA" Z Warszawy *** "Mężczyzna do wzięcia" - GRUPA "CZERWONY TELEFON" z Legionowa ***"Łucja i jej dzieci" - TEATR 44  z  Szamocina *** "Placki" – Grupa  Teatralna  "SZLABAN"  SCK  z Solca Kujawskiego

           Jury pod przewodnictwem znanego aktora Jana  Nowickiego - postanowiło przyznać nagrody  Za kreacje aktorskie: nagrodę im. Mariana Fryszke dla Danuty Wilken za rolę starej w spektaklu "Łucja i jej dzieci" Teart 44 z Szamocina - 500,00zł oraz dla Jerzego Bohatkiewicza za rolę Łomowa w "Oświadczynach" Czechowa z Kępic - 500,00 zł - ufundowaną przez rodzinę Państwa Frischke.


 



Jerzy Bohatkiewicz w "Oświadczynach"



Danuta Wilken w spektaklu "Lucja i jej dzieci"

 


          ***Nagrodę Burmistrza Miasta i Gminy Solec Kujawski Antoniego Nawrockiego w wysokości 1000,00zł dla Zespołu Teatralnego Towarzystwa Gimnastycznego "SOKÓŁ" w Dynowie - za całokształt, inscenizację, scenografię i aktorstwo całego zespołu. ***Nagrodę dyrektora Jerzego Rochowiaka WOAK w Toruniu za najlepszą reżyserię w wysokości 300,00zł dla Idy Bocian - reżysera Teatru "44" z Szamocina za  Spektakl  "Łucja i jej dzieci" *** Nagrody rzeczowe ufundowane przez dyrektora WOK Marię Sobczak w Bydgoszczy  /  Zegar dla Grupu "MŻONCA" z Warszawy "JAKTO TAKTO czyli nas poniosło" / Zegar dla Teatru "SZLABAN" - Soleckiego Centrum Kultury / / Zegar dla Błażeja Stecko z Grupy Form Niewymyślnych "CZERWONY TELEFON" z Legionowa.

 

 

      Nagrodę specjalną dyrektora Soleckiego Centrum Kultury- Reginy Osińskiej "ZŁOTY SZLABAN" za najciekawszą osobowość spotkań dla Jana Nowickiego

 

 

















=============================================

 



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

STAROCIE SERDECZNE




                  To pierwszy plakacik naszej Grupy Teatralno – Kabaretowej „Szlaban”, dziś już  tylko teatralnej.

        Od lewej siedzą, stoją , wiszą, kucają, ale nade wszystko - widnieją: Piotr Polcyn (prowadził wówczas klub bilardowy w westybulu SCK, nie planował ojcostwa i był nadzieją kabaretu), Michał Rygol (naonczas kamienicznik, później znakomity „aktor mrożkowy” – „Mały rozbitek” w „Na pełnym morzu”, rewelacyjny Wuj Eugeniusz w „Tangu”), Barbara Grzona –Górna (mistrzyni biesiadnych „ore-ore”, najgrubszy rozbitek i kwoka nad kwokami), Sławomir Przybysz (nigdy nie mógł zdążyć na naszą próbę z kościoła, gdzie był organistą, , czuł kabaretowy akompaniament, ale nie wyczuwał towarzyskiego bluesa), Anna Olbrychowska (miła, spokojna    osóbka płci słabej; dziś związana z francuskim fryzjerstwem), Marian  Fryszke (gdyby chciał mógłby  zagrać   wszystko, co udowodnił nie tylko „ Na pełnym morzu” ale także biesiadną Cyganką- niestety juz tego nie dokona [+], Bożena Komorowska (największy  talent estradowy i dramatyczny, ostatnio niestety zamrożony, niezapomniana kwoka), Magda Żuberek ( zaśpiewała „Nie opuszczaj mnie” i opuściła nasz zespół), Wiesia Megger (dziś poważna pani [ex] Dyrektor Zespołu Szkół, ponoć na kursokonferencjach daje stary tekst o lustereczku, była z nami dwa razy!), Gabrysia Adamczyk (wtedy miała jeszcze sklep i ochotę, uzdolniona aktorka i suflerka. Wynajmowała mieszkanie reżyserowi), Piotr Szymański (wtedy jeszcze normalny dziennikarz TVP -  do dziś reżyser i szef „Szlabanu”.I wreszcie  OSOBA najważniejsza  - Regina Osińska  - matka chrzestna kabaretu, dyrektor SCK, kobieta serdeczna, opiekuńcza, wrażliwa i - jak trzeba - stanowcza!


Przez  dziesięć lat z haczykiem zagraliśmy między innymi:

" STACYJKA SOLEC" -     Wieczór  Kabaretowy - Premiera w kwietniu 1997r.

" SZOPKA KARNAWAŁOWA "   -  Premiera – styczeń 1998r.

" NA PEŁNYM MORZU " Sławomira Mrożka - Premiera – wrzesień 1998r.

" WESELE W BIESIADNYM NASTROJU" - Premiera w lutym 1999r.

" DOROŚLI SĄ DZIWNI " - według „Małego Księcia” Antoine de Saint -Exupery) - Premiera w maju 1999r

" SERENADA"   -    Sławomira Mrożka – premiera w marcu 2000r.

„ PROSZĘ, ZRÓB MI DZIECKO” Mirko Stiebera Premiera – 14 lutego 2001r.

„ RYP W PIP, czyli OSTATNIE TANGO W SOLCU ” wg „Tanga” Sławomira Mrożka.  Premiera 8 marca

   2002r.

„ SERENADA II” -wznowienie spektaklu z roku 2000, w zmienionej obsadzie i w innej aranżacji  przestrzennej. - Premiera w Walentynki – 14 lutego 2003r.

„ PIASKOWNICA” wg. sztuki Michała Walczaka - Scena Młodzieżowa Teatru „Szlaban”. Premiera 12 czerwca  2002r. -   GRAND – PRIX na Konfrontacjach Amatorskiej Twórczości Artystycznej Regionu  „KATAR ‘2004”

"SNY "  Iwana Wyrypajewa - Scena Młodzieżowa - premiera 29 kwietnia 2004r.

  AMATOR    ZIELENI ”  Piotra Szymańskiego – Monodram,  w którym wystąpił: Zbigniew Woźniak. Premiera w listopadzie 2003r. '

" MATKA " - Monodram w wykonaniu Anny Sułkowskiej, oparty na tekstach Witkacego,  Mrożka i Muskarii. Premiera 4 grudnia 2004r. w  Toruniu  w 2004r. podczas festiwalu teatralnego „KATAR” Nagroda główna -  GRAND – PRIX

KRÓL   UMIERA ” wg E. Ionesco - Premiera - 19 lutego 2005 r.

„ DRUGI POKÓJ ” Zbigniewa  Herberta - Premiera 4 grudnia  2005r.

„KWINTESENCJA „  Radosława Dobrowolskiego - Premiera: 1 maja 2006r..


„ PLACKI „ - na motywach sztuki Ryszarda Latko” Tato, tato sprawa się rypła” – premiera  21 kwietnia  2007r.

 

               

cdn


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

lubie rozweselać...

 

 

M A R I A N   F R Y S Z K E

 
   

 

 

 

LUBIĘ ROZWESELAĆ !

Marian Fryszke o sobie:

na podstawie wywiadu w miesięczniku „Nad Wisłą”

Nr 1 – Grudzień' 1997 - rozmawiał Andrzej Iwański.

 

 

      

       Zamiłowanie do poezji wyniosłem ze szkoły podstawowej, tu w Solcu, gdzie sie urodziłem i mieszkam przez całe życie. Dużo wtedy recytowałem na akademiach. Słynąłem także z dowcipów robionych kolegom , a po latach współbiesiadnikom. To nie wynika z chęci brylowania. Ja po prostu lubię rozweselać towarzystwo, jakiś żart powiedzieć. [...] Kiedyś na pamięc znałem spore fragmenty, dziś o wiele mniej, bo to wymaga ciągłych powtórek, a nie mam czasu. ( Marian był wraz z braćmi właścicielem znanej firmy drobiarskiej „Drobex”.)  Dla własnej satysfakcji uczę sie czasem coś nowego. Ostatnio opanowałem na pamięć „Hymn o zachodzie słońca” Słowackiego i zrobiłem to dla pewnej starszej i bardzo schorowanej kobiety, którą poznałem podczas pobytu w sanatorium na Litwie. Ona jest Polką z Warszawy... Jej pragnieniem było jeszcze raz przyjechać do Polski i kiedy udało się to zrealizować, z wielkim wzruszeniem zadeklamowałem jej te piękne słowa: „ S m u t n o   m i   B o ż e „

       Chyba jednak jestem romantycznym patriotą. Pochodzę z wielodzietnej rodziny soleckiej. Mam cztery siostry i czterech braci. Ojciec był tapicerem, mama zajmowała się domem i naszą gromadką. W domu nie przelewało się, ale mimo tragicznych dni bywały i wesołe... Jestem dumny z tego, że mimo niemieckiego nazwiska ojciec nie podpisał volkslisty za co zostaliśmy wyrzuceni z miasta. Dziś czuję sie Solecczaninem z krwi i kości. Mam dużo kompleksów, ale nie mam kompleksu prowincji .

     A „Szlaban”? Nie chciałbym być nazywany gwiazdą, chociaż muszę przyznać, że spotykam się z życzliwością z tego właśnie powodu. Ludzie na ulicy uśmiechają sie i pytają, kiedy następna premiera. Udział w „Szlabanie” to dla mnie autentyczna przyjemność. To zadziwiające, że udało się namówić do udziału dorosłych ludzi, którzy mają przecież codzienne sprawy i kłopoty. Udało się stworzyć wspaniałą grupę przyjacielsko – aktorską. Jesteśmy na luzie i jesteśmy otwarci na wszystkich, którzy chcą spróbować. Idąc na próbę - mam wrażenie, że wchodzę w inny świat, to zupełnie coś innego niż moja praca zawodowa. Zawsze chciałem dać ludziom coś bezinteresownie, wprost od siebie, i tak właśnie jest w „Szlabanie”, bo przecież pieniędzy za to nie bierzemy.

 

 

 

 
   

Marian Fryszke w spektaklu „Na pełnym morzu”

Na zdjęciu wyżej jako „Cyganka” w „Weselnej biesiadzie”

 

 

Drogi Marianie,

        umawialiśmy się na wrzesień, miałeś być na próbie, nawet Baśka chciała wrócić. Mieliśmy razem coś  zrobić...jakiś spektakl kabaretowy, żeby ludzie się bawili, żebyś mógł ich rozbawić do łez, co tak lubiłeś i umiałeś. I co?!

   Stajemy teraz wobec faktu Twojej śmierci pęknięci i stremowani. Ty umiałeś zwalczyć tremę...nie zwalczyłeś choroby, chociaż tak bardzo walczyłeś. Nasza trema jest inna, bo w teatrze życia nie ma suflera, nie ma konkretnego scenariusza. Nasza trema wobec Twojej nieobecności jest tym większa, gdyż właśnie uświadomiliśmy sobie, że od Ciebie w 1997 r. wszystko się zaczęło. Bez Twojego entuzjazmu i „Pana Tadeusza” na pamięć - nie byłoby ani kabaretu, ani teatru „Szlaban”, a my nie przeżylibyśmy artystycznej przygody życia.

   Zawsze będziemy pamiętać Twoje kabaretowe role w programie pt. Stacyjka  Solec – ( „Śpiwaj, pieronie...śpiwaj!”) -  a dowcip o kawie zawsze kojarzyć nam się będzie tylko i wyłącznie z Tobą. Potem rozbawiałeś publikę  w Karnawałowej Szopce, śpiewając i tańcząc w kilku wcieleniach, a Twoja „Cyganka” w Biesiadnym Weselu powinna  znaleźć swoje miejsce w historii polskiego kabaretu. No i wreszcie „Na pełnym morzu” Sławomira Mrożka... Twój kamerdyner powalał dostojeństwem a listonosz wyskakując z morza oblewał publikę prawdziwą wodą, którą wcześniej w specjalnych foliach sprytnie lokowałeś w pocztowej torbie, wbrew sugestiom reżysera i „rozbitków”, zresztą. To był Twój autorski pomysł, bo miałeś temperament  Luisa de Fines’a i wszystkich komików świata w jednym. Chyba nie potrafiliśmy tego docenić. Nie zrozumieliśmy Cię do końca.

    Potem oddaliłeś się od nas za sprawą wielu funkcji i pierwszych symptomów choroby. Dałeś się jednak namówić na ekranowy epizod w „Tangu” Mrożka, prezentując spikerski monolog o prowincji, która tkwi w każdym z nas. Bardzo byliśmy radzi, że znów pięknie zaistniałeś... - ” Anioły nas czasem na prowincji odwiedzają”! Ty odwiedzałeś nas zawsze i  rób to nadal!  Byłeś na wszystkich naszych spektaklach, pomagałeś soleckiej kulturze jak tylko mogłeś. Dziękujemy Ci, że byłeś i  jaki byłeś !

    Wybacz, że nie byliśmy na stypie, ale w kawiarni „Astra” oglądaliśmy stare taśmy i śmialiśmy się z Ciebie do...łez! I niech to będzie Twoja ostatnia, jeszcze jedna entuzjastyczna recenzja.

                        

 W imieniu „Szlabanowców”

Piotr Szymański

 

PS. Jeszcze kiedyś razem zagramy i rozśmieszymy cały ten poważny i okrutny świat!



 

 

 

Marian Fryszke jako Listonosz w spektaklu „Na pełnym morzu” Sł. Mrożka. Po lewej Barbara Grzona -Górna w roli Grubego Rozbitka.

 

***

 

Od kilku lat NAGRODA  IM.MARIANA FRYSZKE przyznawana jest na corocznych Ogólnopolskich Spotkaniach Teatrów Amatorskich - „Teatr po pracy” w Soleckim Centrum Kultury. Otrzymują ją aktorzy – amatorzy za największą kreację Spotkań.


 

"Na pełnym morzu" Sławomira Mrożka zagraliśmy na Scenie O-Bok Teatru Polskiego w Bydgoszczy.


 


 

U Mariana w Makowiskach na urodzinach...chyba w 1998 roku


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

.




GRUPA TEATRALNA

„SZLABAN’

SOLECKIEGO CENTRUM KULTURY.

    Mamy w Polsce tysiące, jeśli nie setki tysięcy, amatorskich teatrów - dziecięcych, młodzieżowych,  studenckich, off -owych a nawet zacnych teatrów seniorów. Że o  zawodowcach nawet nie  wspomnimy! Natomiast na palcach kilku rąk policzyć można teatry amatorskie, w których występują  ludzie dorośli różnych nieartystycznych   zawodów, co to aktorstwo mają za hobby a spotkania z  Muzą  Melpomeną  to sposób na spędzenie wolnego czasu, czyli -  „teatr po pracy”. Taki właśnie jest Szlaban !  Tak właśnie zrodził się pomysł na  OGÓLNOPOLSKIE SPOTKANIA TEATRÓW AMATORSKICH – TEATR PO PRACY”. Spotykamy się w Solcu Kujawskim już od kilku lat.

==========================================

Grupa Teatralna „SZLABAN” SCK
Soleckie Centrum Kultury
ul. Bojowników o Wolność i Demokrację 1
86 - 050 Solec Kujawski

SCK
to więcej niż…
AMATORSKI TEATR !
Teatr po pracy!
Tu zrealizujesz swoje marzenia
- aktorskie, plastyczne, muzyczne, taneczne…

ZNAJDZIESZ PRZYJACIÓŁ !
Bez względu na wiek, płeć
i stosunek do otaczającego świata.



tel.052 387 9810 [SCK]
PIOTR SZYMAńSKI
============================================


OGóLNOPOLSKIE SPOTKANIA TEATRóW AMATORSKICH
TEATR PO PRACY

Solec Kujawski


















zapraszamy



































.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 22 października 2017

Licznik odwiedzin:  21 138  

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O mnie

Grupa Teatralna SZLABAN Soleckiego Centrum Kultury w Solcu Kujawskim, w małym miasteczku między Toruniem a Bydgoszczą. OrganizaTor Ogólnopolskich Spotkań Teatrów Amatorskich - TEATR PO PRACY.

Statystyki

Odwiedziny: 21138

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl