Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 979 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

recenzyjki

Skocz do komentarzy

Prasa poświęciła SZLABANOWI sporo  miejsca. Artykuły o nas  pojawiały się wielokrotnie w „Gazecie Pomorskiej”, „Dzienniku Wieczornym”, „Ekspresie Bydgoskim”, „Biuletynie Informacji Kulturalnej”, „Powiecie” „Kulisach”  oraz  „Gazecie  Wyborczej”. Poniżej kilka fragmentów recenzji [ nie zawsze pozytywnych !!! ] spektakli  SZLABANU, niestety nie wszystkich:

 

Na pełnym morzu:

„Na pełnym morzu” Sławomira Mrożka, zagrane w kampanii wyborczej, to jak najbardziej pomysł trafiony w dziesiątkę. [...] Aktorzy: Barbara Grzona-Górna na co dzień sekretarzuje w gminie, Marian Fryszke jest prezesem „Drobexu”, Michał Malok to kierwoca miejskiego autobusu. Michał Rygol jest pracownikiem towarzystwa ubezpieczeniowego. I to jest właśnie fenomenem tego teatru! To, że jest on (w tych czasach!) amatorski i to w najlepszym tego słowa znaczeniu. Zasługa w tym spora (żeby nie przewróciło się w głowie) reżysera spektaklu, Piotra Szymańskiego, który po epizodycznym mezaliansie z telewizją odnalazł się w swojej życiowej roli, animatora kultury.   [ Express bydgoski  listopad 1998]

 

Dobrze się stało, że dyrektor Andrzej Walden zaprosił do Teatru Polskiego solecki teatr  „Szlaban” z przedstawieniem „Na pełnym morzu”. Bo to prawdziwy S. Mrożek i zagrany naprawdę dobrze. Piotrowi Szymańskiemu, reżyserowi przedstawienia, udało się zachować klimat sztuki Mrożka, na który składa się groteskowy wizerunek postaw i filozoficzna refleksja. Jest to także spektakl dotyczący przyziemnych spraw opowiedziany prosto, wzbudzający raz po raz szczery uśmiech widzów. Bodaj największe słowa uznania należą się odtwórcom głównych ról [...] Trudno wyróżnić kogokolwiek. Wszyscy zagrali bardzo pięknie. Ze sceny zabrzmiało bardzo wyraźnie słowo, zajaśniał zagrany serio humor Mrożka, spodobała się swoboda ruchu scenicznego. [Gazeta pomorska – listopad 1998]

============================

Proszę, zrób mi dziecko:

Jakby nie było amatorskie

          „Szlaban” wystawił sztukę Mirko Stiebera „Proszę, zrób mi dziecko” sygnowaną w programie dopiskiem „Spektakl tylko dla dorosłych”. Wbrew pruderyjnym oczekiwaniom, nie seks jest tu głównym bohaterem, lecz codzienne, proste życie dwojga prostych ludzi. Ona niedowidzi, on utyka na jedną nogę. Marzą o odrobinie zwykłego ludzkiego szczęścia, którego się im odmawia. Autor rzuca grom w „okrucieństwo biologii skazującej ludzi na kalectwo”, na samotność, poniżenie, w najlepszym razie na litość.”

Przedstawienie wyreżyserowane przez Piotra Szymańskiego tchnie optymizmem. Nikt dwojgu bohaterom nie wytyka kalectwa, ani – broń Boże – nie wyśmiewa ich. Anna i Antoni żyją obok siebie pełni nadziei i mimo wszystko wiary w przyszłość. Tej wiary nie odbiera im nawet kabaretowe zakończenie, w którym na oczach wszystkich zwycięża prawdziwa miłość. I jakoś cieplej na sercu. Spektakl utrzymany jest w tonacji pogodnego humoru, w którym pięknie współgrają konwencje groteski, kabaretu i dramatu. Całość wzbogacają wstawki muzyczne. [...]

I na końcu rzecz bodaj najważniejsza. Piotr Szymański zapewnia w programie: „Zobaczycie Państwo przedstawienie, jak by nie było amatorskie...”. Całkowicie się z tym zgadzam. Główne role zagrali amatorzy [...] Są naprawdę wspaniali. Wierzyć się nie chce, że nigdy nie ukończyli szkoły aktorskiej. [...] W grze ani można było zobaczyć nie tylko całe bogactwo ludzkiego człowieczeństwa, życzliwą ironię, ciepły sarkazm, ale i kabaretową swobodę. Michał natomiast stworzył bardzo barwny, a jednocześnie prawdziwy portret mężczyzny z jego dobrymi cechami, ale i słabostkami.

Czekamy już bez tremy na następną premierę „Szlabanu”. Jerzy Derenia – „Jakby nie było amatorska” Gazeta Pomorska marzec 2001

 

Zespół zaprezentował sztukę Mirko Stiebera Proszę, zrób mi dziecko w reżyserii Piotra Szymańskiego. [...] Sztuka jest dramatem z elementami komedii (komediodramatem). Główną postacią jest on – Antoni Blacha. I jego mieszkanie jest miejscem akcji. Grający tę postać Michał Malok doskonale pokazał przemiany, jakie zachodzą w samotnym kasjerze z dworca kolejowego: poddanie się uczuciu, przyjęcie odpowiedzialności – za nią, za dziecko, a wreszcie odnalezienie wartości życia. [...] zarówno Michał Malok, jak i Anna Sułkowska grają przejmująco. Wygrywają dwuznaczności – gdy postacie pod wypowiadanymi zdaniami ukrywają intencje! Potrafią i wzruszać, i bawić. Są zdyscyplinowani, oszczędni – choć czasem ulegają pokusie grepsu. To zdaje się wynika z współodczuwania z publicznością – sporo widzów odbierało spektakl jako opowieść o swoim świecie.

Przedstawienie utrzymane jest w konwencji realistycznej – łamanej piosenkami oraz dwoma wersjami zakończenia. Jest w nim sporo prawdy o człowieku i świecie, jest nieco humoru. I dużo niezłego teatru!  Jerzy Rochowiak Toruń BIK

 

        Tango

Najpierw na scenie zamigotał i zasyczał telewizor. Pojawił się w nim Marian Fryszke, który tłumaczył, że Kraków tam, a Solec tu, na prowincji. Ale prowincja się nie da i pokazywać swoje będzie. Całe przedstawienie było pełne właśnie takich niezwykłości, jak ów gadający telewizor, które bardzo skutecznie ożywiły przedstawienie. Bo spektakl rzeczywiście jest barwny, dynamiczny, sprawny. Oparty na Mrożku, zawiera jednak soleckie aluzje, co dla publiczności jest zawsze bardzo miłe. Zagrany z ikrą, istotnie czasami przypomina profesjonalny teatr. Jednak w całości takim nie jest.

Problemem, jak to często bywa, są dykcja oraz naturalny sposób bycia. Tego odmówić nie można większości aktorów z grupy teatralnej „Szlaban”, poza młodą parą z „Tanga” – Julitą Łobocką i Michałem Wawrzyniakiem. Może nie byłoby to ważne, gdyby młodzi aktorzy nie mieli tak trudnego zadania. Zwłaszcza Michał Wawrzyniak, który jako Syn w „Tangu” jest przecież sprawcą całego zamieszania. Musi przekonać widzów, że ma prawdziwy problem z odnalezieniem jakiegoś porządku w życiu, tymczasem widać przede wszystkim, że ma problem z mrożkowym tekstem. Pozostaje mieć nadzieję, że praktyka czyni mistrza i że prędzej czy później również oni poczują się swobodniej. Jeszcze kilka przedstawień i być może będą grać tak samo koncertowo jak Anna Sułkowska, która wcieliła się w rolę Babci Eugenii, Michał Rygol – doskonały jako Wuj Eugeniusz oraz Michał Malok – mrożkowy Stomil.

Scenografia także nierówna – fantastyczna, bogata i pomysłowa w pierwszej części, w drugiej wygląda gorzej. Zielone kotary i sznury z pociętą krepą przypominają szkolne bale, a dość pusta przestrzeń utrudnia grę. W ogóle druga część trochę kuleje – jakby zabrakło rozpędu, jakby wyczerpały się pomysły, również te reżyserskie.

Prawda jest jednak taka, że to wszystko nie ma znaczenia. I tak z przyjemnością patrzymy na zespół, który zdecydował się na bardzo trudny tekst. Z „Tangiem” Mrożka nie zawsze radzą sobie profesjonalne sceny. Jest coś magicznego i dobrego w tym, że ludziom się chce. I jeszcze, że się im udaje. Nie tak, jak w zawodowym teatrze, ale jednak udaje. Bo ludzie przychodzą, świetnie się bawią i biją gorące brawa.  Anita  Chmara, Tango w Solcu, „Gazeta Pomorska”, 15.4.2002

 

   Amator zieleni

Spektakl spuchnięty erotyzmem, zachwycił widzów, czego dowodem były wczorajsze telefony do naszej redakcji. Amatorzy dobrych słów, „Gazeta Pomorska” 26.11.2003

 

Piaskownica

W interpretacji Piotra Szymańskiego i młodych wykonawców „Piaskownica” brzmi – zgodnie z ich intencjami – jako krzyk młodzieży przeciwko przemocy. Oczywiście, nie jest to spektakl interwencyjny! Nie jest upomnieniem, ani nawet przestrogą: stawia pytania, w sposób sugestywny, poruszający. I pewnie dlatego jest przyjmowany przez młodzież jako rzecz o tym, co jest cząstką codzienności, odkrywaną i ujawnianą dopiero wtedy, kiedy zdarzy się coś drastycznego, jak znęcanie się uczniów nad nauczycielem czy próba otrucia nauczycielki.

[...] spektakle „Piaskownicy” inicjowały powiatowe debaty o przemocy pod hasłem „Dopóki masz wybór”. Uczestniczyli w nich licealiści z Solca Kujawskiego i innych miast. [...] Mówiono, że w „Piaskownicy” można było zobaczyć to, co naprawdę dzieje się wokół nas, ale o czym wiemy mało. Wskazano na problem nakładania się świata wyobrażonego na realny: Protazek zabijając Milkę był pewien, że to ciąg dalszy zabawy, że to tylko na niby i ona żyje... A przecież jest on chłopcem z kluczem do mieszkania zawieszonym na szyi, takim, jakich mijamy spiesząc do domu. Jerzy  Rochowiak, „Biuletyn Informacji Kulturalnej” Toruń , 2004

 

Twórcy SZLABANU kilkakrotnie udzielali wywiadów na antenie bydgoskiego ośrodka Telewizji Polskiej. TVP3 zrealizowała dokument o grupie zatytułowany Stacyjka Solec. Największym sukcesem medialnym SZLABANU był reportaż Teatralni marzyciele zrealizowany dla programu Express Reporterów w Telewizji Polskiej. Teatralnych marzycieli powtarzano później wiele razy na TVP2, a nawet TV Polonia.

 


 


























 

W materiałach telewizyjnych na temat SZLABANU, podobnie jak w prasie koncentrowano się na niezwykłym współcześnie zjawisku amatorskiej twórczości teatralnej ludzi dorosłych. Specyfikę grupy określano w kontekście prowincji: zderzenia sztuki z codziennością życia w małym mieście.

====================================

Drugi pokój (KATAR 2005)
reżyseria: Piotr Szymański

  To, co jest za ścianą, co się dzieje w drugim pokoju, zajmowało parę bohaterów sztuki Grupy Teatralnej SZLABAN z Soleckiego Domu Kultury w reżyserii Piotra Szymańskiego. Spektakl, którego premierę mogliśmy obejrzeć na tegorocznym „Katarze”, oparty jest na współczesnej sztuce realistycznej Zbigniewa Herberta „Drugi pokój”. Wykorzystano w nim również jego wiersz „Przesłanie Pana Cogito”.

W rolę JEJ wcieliła się Monika Obidzińska, ON to Stanisław Mruk. Z wielkim przejęciem podeszli oni do swoich ról. Zagrali młode małżeństwo, którego poruszanym problemem rozmów było to, co dzieje się za ścianą ich jedynego pokoju. Wydaje się, że największym dramatem ich małżeństwa jest właśnie, ograniczająca ich, ta mała przestrzeń. Mieszkanie to nie zaspokajało ich poczucia intymności, prywatności, które są naturalną potrzebą młodego małżeństwa. Para jest bezsilna, nie jest w stanie zmienić swojej sytuacji. Winą za swoje relacje i brak większej powierzchni, obarczają staruszkę, mieszkającą za ścianą. Jej istnienie zawładnęło całym ich życiem. Nie potrafią o niczym innym dyskutować, ich jedynym celem staje się wyczekiwanie na śmierć kobiety. Żyją razem, a jednak oddzielnie. Marzenia? Nie ma na nie miejsca. Nie potrafią z miłością patrzeć w siebie i na siebie...

Monika Obodzińska stworzyła rolę bardzo dynamiczną, ale zbyt krzykliwą. Każdą kwestię wypowiadała stanowczo za głośno, co już po krótkiej chwili stało się monotonne. Postać przez nią zbudowana diametralnie różniła się od spokojnej kreacji Stanisława Mruka. Aktorzy mogli wykorzystać te różnice temperamentów na stworzenie jedności, lecz to im nie wyszło.

Sztuka Piotra Szymańskiego w większości opiera się na dziełach innych artystów. Poza tym, że scenariusz wykorzystuje utwory Zbigniewa Herberta, ostatnia scena jest wyjęta niczym ze spektaklu Tadeusza Kantora. Ogólna, specyficzna atmosfera przedstawienia przypomina twórczość Fiodora Dostojewskiego.

Wybór muzyki „The marionette” w wykonaniu „Two Star Symphony” i gra świateł stały się trafnym dopełnieniem klimatu panującego w sztuce.

Scenografia ograniczała się do niezbędnych rekwizytów, jej skromność nie zakłócała uwagi i skupienia widza, na tym, co w sztuce najistotniejsze.

„Drugi pokój„ nawołuje do moralności, której tak często brakuje w naszej codzienności. Spektakl bez przemocy i wulgaryzmów (jakże często obecnych w innych sztukach) zdołał poruszyć widza i wywołać w nim emocje.

„Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo”

Forma w jaką „ubrał” przesłanie Pana Cogito Teatr SZLABAN pozwala na refleksję. Życzymy więcej takich premier!                                    

Iza Wiercińska, Agnieszka Sikorska

 

 

Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 22 października 2017

Licznik odwiedzin:  21 155  

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O mnie

Grupa Teatralna SZLABAN Soleckiego Centrum Kultury w Solcu Kujawskim, w małym miasteczku między Toruniem a Bydgoszczą. OrganizaTor Ogólnopolskich Spotkań Teatrów Amatorskich - TEATR PO PRACY.

Statystyki

Odwiedziny: 21155

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl